Gdzie można się odmłodzić i odprężyć.Dryfuj z prądem wody w zbiorniku.
Słona woda, ciemność odsyłają napięcie z kwitkiem.
Za kilka minut poddam się terapii No Gravity, procesowi w którym wejdę do ciemnego zbiornika oraz będę unosić się na słonej wodzie o temperaturze ciała. Osoby które doświadczyły terapii No Gravity, stwierdziły, że jedno godzinna sesja to jak 8 godzin dobrego snu. Wchodząc do pomieszczenia, pracownik pokazuje mi jeden z 4 prywatnych pokoi. To jak scena Tajemniczej Nauki 3000 w teatrze: białe jarzeniowe światło, promieniująca mnie kabina prysznicowa, oraz w środku ogromny zbiornik, wyglądający jak coś z odległej przyszłości. Przed wejściem do niego, obsługa opowiada mi przez chwilę jak moje fale mózgowe przejdą w stan głębokiego snu, oraz jak endorfiny będą wydzielały się w połowie godzinnego seansu, sprawiając że poczuję się szczęśliwa. Informuje o normach terapeutycznych soli Epsom oraz jak jej właściwości eliminują presję wywieraną na całe ciało, szczególnie właściwości dla cierpiących na ból chroniczny. Biorę prysznic, myję się, a następnie schodzę do środka zbiornika w kąpielówkach. Oj, ślisko. Słona gęsta woda o stałej temperaturze 34/36ºC sprawia że nie tonę. Zapach przypomina mi napływające morze. Siadam i zamykam drzwi. Unoszę się na powierzchni słonej wody, jak korek, w totalnej ciemności i ciszy. Leżę na plecach i eksperymentuje z różnymi pozycjami: z rękoma przy ciele, tak jak żołnierz, rękoma przy głowie, tak jakbym została zatrzymana; lecz zapach dusznego powietrza, oleistej wody- sprawia że zwijam się w kokon. Jestem jak zakonserwowane jajko. Pod koniec sesji, słychać przez głośniki muzykę, otrząsając mnie do rzeczywistości. Marek Protasewicz | Źródło: kliknij |